Uczeń naszej szkoły, klasy trzeciej liceum, Kuba Chromiński postawił przed sobą ambitny cel – przebiec maraton. Ku przypomnieniu odcinek ten liczy, bagatela, 42 km i 195 m. i nie chodzi tutaj o jakiś tam bieg, tylko o jeden z większych maratonów ulicznych w Europie, w hiszpańskiej Sewilli. Kuba dokonał zgłoszenia i zaczął intensywne treningi. Jego założeniem było, po pierwsze wziąć udział w tym wielkim, lekkoatletycznym wydarzeniu, po drugie ukończyć bieg i po trzecie walczyć o swój najlepszy czas. Rozpoczął się okres żmudnych treningów i próby charakteru w zmierzeniu się z żelazną konsekwencją. Niestety, na niecałe dwa tygodnie przed maratonem, z powodów obostrzeń pandemicznych, uczestnictwo naszego maratończyka nie doszło do skutku. W takich okolicznościach, po 48 dniach treningów (!), mogłoby się wydawać, że stracił on czas i niepotrzebnie zwydatkował swój wysiłek. Ale licealista powiedział hardo – „Nie. Nieważne gdzie, ale przebiegnę”. – I przebiegł. – Przebiegł maraton w Hadze w Zuiderparku, indywidualnie, z towarzyszeniem kolegi, w dzień biegu w Sewilli.
Niespotykany hart, charakterność i myślenie pozytywne godne naśladowania.
Przyznajemy mu medal SREBRNEGO BOCIANA

