„Lecz ludzi dobrej woli jest więcej…”

14 maja po raz kolejny odwiedzili nas pracownicy ze stowarzyszenia „Barka” i spotkali się z uczniami klasy 7.

„Barka” to unikalna na skalę europejską organizacja pomagająca ludziom wyrzuconym na margines społeczny, którym z różnych powodów nie udało się wieść takiego życia, o jakim wszyscy marzymy. Założona w Polsce tuż po upadku komunizmu „Barka” stworzyła pierwszy w Polsce dom dla byłych więźniów oraz pacjentów szpitali psychiatrycznych, którzy nie mieli gdzie się podziać i nie wiedzieli, jak żyć w społeczeństwie, a przede wszystkim bardzo potrzebowali prawdziwych rodzinnych więzów.

Z czasem stowarzyszenie się rozrosło a wraz z otwarciem granic i rosnącą emigracją jego rozpoczęło współpracę z władzami miast i gmin w różnych krajach Europy – tam, gdzie oprócz rodaków, którym się powiodło, pojawiało się coraz więcej i tych, którym się nie udało. Na przykład w Holandii bezdomni Polacy nie są objęci takimi samymi prawami jak bezdomni Holendrzy, z czego nie zdajemy sobie sprawy.

W Holandii „Barka” działa w wielu miastach, codziennie na ulicę wychodzą tam dwuosobowe zespoły: asystent i lider. Jeden jest „fachowcem” znającym tutejszą sytuację i przepisy, drugi zaś jest „fachowcem” od rozmowy z potrzebującymi pomocy, stara się przekonać ich, że warto z niej skorzystać, a na zmianę życia nigdy nie jest za późno. Liderzy wiedzą o czym mówią, gdyż sami kiedyś znaleźli się w podobnej sytuacji i otrzymali pomoc od „Barki”. Ich życie jest najlepszym dowodem na to, że szczęśliwe zakończenie jest możliwe.

Na spotkaniu poznaliśmy osobiste historie pana Andrzeja i pana Łukasza – dwa jakże różne życiorysy, które w pewnym momencie znalazły się w tym samym miejscu – w „Barce”. Kiedyś otrzymali pomoc, dziś sami jej udzielają. Kiedyś brali, dziś dają i, jak mówią, „dawanie daje mnóstwo satysfakcji, a dając innym, sprawiamy frajdę samym sobie”. Rozmawialiśmy o pięknych stronach wolontariatu, o wrażliwości na drugiego człowieka i zwykłych ludzkich odruchach serca.

Uczniowie klasy 7 będą mieli w czasie nadchodzącej wycieczki do Bredy sporo informacji i wrażeń do przemyślenia w autokarze, gdyż spotkanie było niezwykle ciekawe i poruszające.